Szabla Kilińskiego 2019: Szablistki lubią brąz!

Brązowym medalem szablistek biało-czerwoni oficjalnie zakończyli starty w XIX edycji Pucharu Świata „Szabla Kilińskiego”. Doskonale spisywali się w stolicy chińscy szermierze, którzy celebrowali zwycięstwa w dziewięciu spośród osiemnastu rozgrywanych konkurencji.

Tradycją i jednocześnie „znakiem firmowym” organizowanych w Polsce Pucharów Świata w szermierce na wózkach stało się wręczanie indywidualnym zwycięzcom wyjątkowych troeów – lśniących szabli Kilińskiego, o posiadaniu której bez wątpienia marzą wszyscy przybyli do stolicy sportowcy. Podczas tegorocznej XIX edycji ustanowiono kolejny rekord frekwencji, broń skrzyżowało ponad 250 zawodników z 34 państw. Medale przyznano w łącznie czternastu indywidualnych oraz czterech drużynowych konkurencjach.

Pięciodniowy cykl zawodów przebiegał pod dyktando Chińczyków. Reprezentanci Państwa Środka wygrali 50% spośród wszystkich konkurencji. Imponujący 26-elementowy dorobek uzupełnia osiem sreber oraz dziewięć brązów. Jednym słowem: klasa. Drugie miejsce zajęli Rosjanie (3-0-10), zaś czołową trójkę domknęli Węgrzy (2-0-2). W medalowej klasyfikacji ostatnich pucharowych zawodów przed wrześniowym czempionatem globu biało-czerwoni wylądowali tuż za podium. Znakomicie przed własną publicznością fechtował Adrian Castro, pokonując w wielkim finale szabli B swojego kolegę z kadry, a prywatnie teścia Grzegorza Plutę. Ze srebrnych krążków cieszyli się floreciści, a o dobre humory w polskiej ekipie w ostatnim dniu startów zadbały cieszące się z brązu szablistki.

W stan gotowości w poniedziałkowy poranek postawione zostały Jadwiga Pacek, Kinga Dróżdż, Marta Fidrych oraz pozostająca w rezerwie Renata Burdon. W specjalności tej zgłoszono dziesięć narodowych teamów. Rozstawione z numerem trzecim Polki walkę o medal rozpoczęły od ćwierćfinału, mierząc się w nim z Gruzinkami, które imały się wszelkich sposobów, by wyprowadzić w pole nasze panie. Biało-czerwone, choć momentami traciły do przeciwniczek kilka punktów, lokatę w najlepszej czwórce przypieczętowały wynikiem 45:38. W pojedynku z Chinkami nasze szablistki od początku zmuszone były gonić wynik. Po piątej rundzie zdołały się co prawda wysunąć na dwupunktowe prowadzenie, jednak Azjatki wciąż trzymały rękę na pulsie, bacznie obserwując rozwój sytuacji na planszy. Ostatecznie rozprawiły się 45:36 z naszymi paniami, a następnie w wielkim finale pozwoliły Ukrainkom zadać 33 punktowane trafienia. Odczuwające już zmęczenie polskie szablistki w swoim ostatnim turniejowym pojedynku pokonały 45:38 ekipę z Węgier.

W męskim turnieju szabli fechtowali również nasi panowie. Do czwartkowych medalistów Adriana Castro oraz Grzegorza Pluty dołączyli Rafał Ziomek z Rafałem Treterem. Ich medalowe plany w drugiej rundzie zweryfikowali Grecy, pokonując biało-czerwoną ekipę różnicą pięciu punktów – 45:40, co niosło za sobą walkę o lokaty 5-8. Ostatecznie w gronie jedenastu zespołów sklasyfikowani zostali na szóstej lokacie, na którą złożyło się zwycięstwo 45:29 nad Kanadą oraz minimalna porażka 45:42 z Ukrainą. Po raz drugi dzisiejszego dnia podczas medalowej dekoracji w murach hotelu Airport Okęcie usłyszeć można było chiński „Marsz Ochotników”. Reprezentanci tego kraju wygrali w Warszawie wszystkie drużynowe konkurencje. W finałowej walce Pucharu Świata uporali się 45:35 z Włochami. Podium uzupełnia Rosja, która triumfowała 45:42 nad ćwierćfinałowymi pogromcami biało-czerwonych.

Medalowy dorobek Polaków:

Złoto (1):
Adrian Castro – szabla indywidualnie, kat. B

Srebro (2):
Grzegorz Pluta – szabla indywidualnie, kat. B
Jacek Gaworski, Michał Nalewajek, Dariusz Pender, Rafał Ziomek – floret drużynowo

Brąz (1):

Jadwiga Pacek, Marta Fidrych, Kinga Dróżdż, Renata Burdon – szabla drużynowo

Medalowa klasyfikacja „Szabli Kilińskiego”:
Miejsce Kraj Złoto Srebro Brąz Razem
1. Chiny 9 8 9 26
2. Rosja 3 0 10 13
3. Węgry 2 0 2 4
4. Polska 1 2 1 4
5. Wielka Brytania 1 1 2 4
6. Irak 1 0 0 1
Włochy 1 0 0 1
8. Ukraina 0 3 4 7
9. Tajlandia 0 2 0 2
10. Włochy 0 1 1 2
11. Łotwa 0 1 0 1
12. Gruzja 0 0 1 1
Hongkong 0 0 1 1
Francja 0 0 1 1

[PK, parasportowcy.pl; inf. własna]

Szabla Kilińskiego 2019: Floreciści wywalczyli srebro

Niedziela na Pucharze Świata w szermierce na wózkach bez wątpienia należała do Chińczyków, którzy zdominowali w stolicy drużynowe rozgrywki żeńskiej szpady oraz męskiego floretu. W tej ostatniej konkurencji na drugim stopniu podium stanął nasz eksportowy kwartet w składzie Jacek Gaworski, Michał Nalewajek, Dariusz Pender oraz Rafał Ziomek.

Przez pierwsze trzy dni przybyli do hotelu Airport Okęcie kibice emocjonowali się indywidualnymi poczynaniami szermierzy na wózkach. Szable, szpady i florety skrzyżowało ze sobą ponad 250 zawodników z 34 krajów. Dla najlepszych, co od lat stanowi tradycję i jednocześnie znak rozpoznawczy rozgrywanego w stolicy po raz dziewiętnasty Pucharu Świata, przygotowano wyjątkowe repliki szabli Kilińskiego. Jedno z takich trofeów ku wielkiej uciesze gospodarzy wywalczył na planszy Adrian Castro. Aktualny mistrz Starego Kontynentu w „rodzinnym” finale szabli B rozprawił się 15:6 z Grzegorzem Plutą. Co warte podkreślenia, polska szabla w pucharowych rozgrywkach pozostaje niepokonana od grudnia ubiegłego roku. Ilość trofeów zdobytych w ostatnim czasie przez obu panów utwierdza ich jedynie w przekonaniu, że obrany kierunek na przyszłoroczne igrzyska paraolimpijskie w Tokio jak najbardziej jest właściwy. Trójka polskich zawodników otarła się w Warszawie o medalową strefę. Szóste lokaty w rywalizacji florecistów zajmowali Michał Nalewajek i Jacek Gaworski, a Kamil Rząsa wylądował na ósmej lokacie w szpadzie.

W przedostatnim dniu na planszach zrobiło się bardzo tłoczno, bowiem do walki o medalowe pozycje wystawione zostały drużyny, męskiego floretu oraz żeńskiej szpady. Największe medalowe nadzieje wiązane były z poczynaniami naszych panów, którzy są wiceliderami światowego rankingu, a także triumfatorami XVIII edycji „Szabli KIlińskiego”. W silnie obsadzonej stawce jedenastu drużyn o zwycięstwo zawalczył „żelazny” kwartet w składzie Jacek Gaworski, Michał Nalewajek, Dariusz Pender oraz Rafał Ziomek, czyli aktualnie trzecia ekipa mistrzostw świata (Rzym 2017) oraz Europy (Terni 2018). Polscy szermierze przed rokiem trw pierwszej rundzie mieli wolny los. W spotkaniu o medalową strefę zmierzyli się z Ukraińcami, którzy dobrze spisywali się przez dwie pierwsze rundy. W kolejnych prym wiedli już gospodarze, gromiąc sąsiadów różnicą piętnastu punktów (45:30). W półfinałowym starciu z Włochami wokół planszy aż kipiało od emocji. Spokój i opanowanie pozwoliły odwrócić niekorzystną dla naszych panów po sześciu rundach sytuację. Awans do finału dał im ostatecznie wynik 45:43. W meczu o złoto przyszło im stawić czoła Chińczykom, z którymi przegrali ostatni ćwierćfinał Pucharu Świata. Rozpędzająca się z każdą akcją azjatycka lokomotywa i tym razem okazała się nie do zatrzymania, a kolejny triumf w zawodach przypieczętowali rezultatem 45:34. Brązowe krążki po triumfie nad Włochami 45:28 odebrali Rosjanie.

Poza podium w żeńskiej szpadzie wylądowała drużyna reprezentowana przez Martę Fidrych, Renatę Burdon, Kingę Dróżdż oraz Patrycję Haręzę. Rozstawione z numerem piątym nasze panie (łącznie wystartowało dwanaście zespołów) w 1/8 finału triumfowały 45:31 nad Amerykankami, co dobrze wróżyło przed kolejną walką, jednak szansę na miejsce w medalowej strefie pogrzebała porażka w kolejnej 33:45 z Węgierkami. Biało-czerwone ostatecznie zakończyły turniej na siódmym miejscu. W dwóch ostatnich potyczkach zostały rozbite przez Rosjanki (45:15), by potem wygrać z Białorusinkami pięciopunktową przewagą (45:40). Chiński hymn po raz drugi zabrzmiał dziś w murach warszawskiego hotelu. Naszpikowana gwiazdami ekipa z Azji w finale nie dopuściła do głosu Ukrainek, które w trakcie dziewięciu rund zadały zaledwie 22 celne trafienia przy 45 po stronie przeciwniczek. Na trzecim stopniu podium stanęły ćwierćfinałowe pogromczynie Polek, pokonując w meczu o brąz 45:37 ekipę z Hongkongu.

————

Fot.: A.N.

————

[PK/parasportowcy.pl, inf. własna]

Oprawa godna mistrzów. Szable Kilińskiego 2019 rozdane!

Uroczysta gala, podczas której wręczono szable Kilińskiego, zwieńczyła indywidualne rozgrywki Pucharu Świata w szermierce na wózkach w Warszawie. W gronie jedenastu nagrodzonych zawodników znalazł się zwycięzca czwartkowej szabli B – Adrian Castro, który już po raz trzeci triumfował przed własną publicznością.

„Szabla Kilińskiego” w programie Pucharu Świata gości nieprzerwanie od 2001 roku. Podczas tegorocznej XIX edycji padł kolejny rekord frekwencji. Do polskiej stolicy zjechało ponad 250 mistrzów białej broni z 34 krajów. Po raz pierwszy urokiami warszawskiego turnieju mieli sposobność rozkoszować się fechtujący zawodnicy z Łotwy, Litwy, a także Finlandii. Dla zwycięzców indywidualnych zmagań przygotowane zostały wyjątkowe wyróżnienia – lśniące repliki szabli Kilińskiego, o której śnią wszyscy przybyli do stolicy goście. Ostatnie przed wrześniowymi mistrzostwami świata w Cheongju pucharowe zawody stanowiły także kolejną okazję do zdobywania punktów do paraolimpijskiego rankingu, na podstawie którego wyłonieni zostaną uczestnicy przyszłorocznych igrzysk.

Zawody za każdym razem zbierają ogrom pozytywnych recenzji, a coroczne uroczyste gale wieńczące indywidualne starty swoją obecnością uświetniają przedstawiciele ze świata polityki, biznesu, filmu czy też muzyki. W tym roku wśród honorowych gości znaleźli się Wanda Traczyk-Stawska – żołnierz Armii Krajowej, uczestniczka powstania warszawskiego, honorowa obywatelka miasta stołecznego Warszawy, a także Wojciech Zabłocki – czołowy polski szermierz lat 50. i 60. ubiegłego stulecia, trzykrotny medalista igrzysk olimpijskich w drużynowym turnieju szabli (srebro 1956 i 1960, brąz 1964), multimedalista mistrzostw świata.

W ostatnim dniu indywidualnych startów od samego rana rozgrywały się na kilkunastu stanowiskach zacięte boje o kwalifikacje do turnieju głównego szabli kobiet oraz szpady mężczyzn (kat. A i B). Podczas uroczystej gali, której za każdym razem towarzyszy wyjątkowa i niezapomniana oprawa, tłumnie przybyłym pod planszę widzom dostarczono garść sportowo-wizualnych wrażeń. W tajniki szermierki wprowadził zebranych Jakub Nowicki, wiceprezydent Międzynarodowej Federacji Szermierki na Wózkach, który skomentował na żywo dwie finałowe walki (szabli i szpady A), objaśniając przy tym zasady obowiązujące w danej konkurencji. Pozostałe pojedynki o szable Kilińskiego rozegrano kilkadziesiąt minut przed galą.

Na początek zelektryzowały widzów finałowe poczynania szablistek z kategorii A, w którym znalazły się ubiegłoroczna mistrzyni Azji Haiyan Hu z Chin oraz brązowa medalistka ostatnich mistrzostw świata i Europy Amarilla Veres z Węgier. Można powiedzieć, że było to starcie dwóch równorzędnych zawodniczek, bowiem o końcowym wyniku na tablicy zadecydowały niuanse. Więcej energii na decydujące o kolorach krążków akcje zachowała Veres, która zwycięstwo w „Szabli Kilińskiego” przypieczętowała wynikiem 15:12. Podium w tej kategorii uzupełniły Ukrainka Natalia Morkwicz wraz z rodaczką Hu, Jing Bian. Ta ostatnia w walce o czołową ósemkę nie dała szans Kindze Dróżdż. Polska triumfatorka marcowego Pucharu Świata w Pizie rundę wcześniej wygrała 15:6 z Włoszką Sofią Brunati, a w klasyfikacji zawodów wylądowała ostatecznie na jedenastej lokacie. Tuż przed nią uplasowała się Marta Fidrych, która najpierw rozprawiła się 15:7 z Kanadyjką Ruth Morell, a następnie w takim samym stosunku uległa bezkonkurencyjnej dziś Węgierce. Dziewiętnaste miejsce zajęła Renata Burdon, a z walki o wyższe lokaty wyeliminowała Amerykanka Shelby Jensen (8:15).

W drugiej walce otwierającej finałową galę naprzeciw siebie zasiedli reprezentanci Państwa Środka, Gang Sun będący indywidualnym mistrzem paraolimpijskim w szpadzie A oraz srebrny medalista w drużynie z Rio de Janeiro, a także Liqiang Chen mający świetne referencje na zostanie w przyszłości mistrzem. Utytułowany Chińczyk zmuszony był gonić wynik. Doświadczenie w finałach imprez najwyższej rangi zrobiło jednak swoje i niekorzystny dla siebie wynik 9:12 ostatecznie przekuł w 15:14. Brązowe krążki zgarnęli z planszy Brytyjczyk Piers Gilliver wraz z Rosjaninem Maksimem Szaburowem. Biało-czerwoni i tym razem znaleźli się poza czołową ósemką. Już na etapie kwalifikacji swój start zakończyli Lech Michałowski (48. miejsce) wraz z Jakubem Kochanem (49.). Kilka chwil później dołączył do nich Rafał Treter, który w 1/32 finału przegrał jednym trafieniem 14:15 z Brytyjczykiem Joshuą Waddellem, plasując się na 33. lokacie. W następnej rundzie sklasyfikowanego na 18. pozycji Michała Nalewajka pogrążyła porażka 13:15 z Francuzem Mathieu Rousellotem, a Dariusza Pendera i Norberta Całkę z turnieju wyeliminowali Chińczycy. Pierwszy z panów w trzymającej w napięciu końcówce uległ jednym punktem 14:15 finaliście Chenowi, a pogromcą drugiego po jednostronnym boju (6:15) okazał się Jianquan Tian, co dało im odpowiednio 20. i 28. miejsce.

Chińczycy od lat zaliczani są do grona najmocniejszych nacji specjalizujących się w broni białej. W sobotę rozegrane zostały łącznie trzy finały z ich udziałem. W zmaganiach szablistek z kategorii B wielu powodów do radości dostarczyła swoim rodakom Shumei Tan, która podobnie jak Xufeng Zou wylatuje z Warszawy z dwiema replikami szabli Kilińskiego. Podobnie jak w czwartkowych rozgrywkach szpady do walki o zwycięstwo w Pucharze Świata stanęła z Saysunee Janą z Tajlandii. W tamtym starciu o złotym medalu zadecydowało jedno trafienie. Dziś Tan dość szybko pozbawiła złudzeń aktualną wicemistrzynię świata, gromiąc ją 15:4. Wcześniej, w 1/8 finału wyrzuciła z turnieju głównego Patrycję Haręzę, klasyfikowaną ostatecznie na dwunastym miejscu. „Oczko” przed nią znalazła się Jadwiga Pacek, która podobnie jak Haręza przegrała 6:15 swoją pierwszą walkę z fechtującą naprzeciw Białorusinką Kristiną Fiaklistawą. Grono medalistek uzupełniły Ukrainka Olena Fiedota oraz gruzińska mistrzyni świata i Europy Irma Khetsuriani.

Jedyną sobotnią konkurencją odbywającą się bez udziału zawodników z Państwa Środka okazały się finałowe rozgrywki szpady kat. B, do których przystąpili paraolimpijski wicemistrz z Rio de Janeiro i brązowy medalista ostatnich mistrzostw świata Irakijczyk Ammar Ali oraz aktualny mistrz Europy oraz świata Brytyjczyk Dimitry Coutya. Obecność tak rónorzędnych klasą fechmistrzów zwiastowała niemałe emocje, sama walka miała bardzo wyrównany przebieg. Koncentrację do samego końca utrzymał Ali, który przy remisowym stanie 14:14 pewnym pociągnięciem szpady wyprowadził cios na piętnasty punkt. Brązem podzielili się Daoliang Hu z Chin oraz Istvan Tarjanyi z Węgier. Dwójka ta dała się nieźle we znaki czwórce naszych reprezentantów. Azjatycki fechmistrz w 1/8 finału rozbił 15:6 Mateusza Proksę, który rundę wcześniej pokonał takim samym wynikiem Tsunoda Akirę z Japonii, będąc dwunastym zawodnikiem turnieju. W 1/16 finału natomiast po wyrównanym boju 15:13 Chińczyk triumfował nad Radosławem Gradem (26. miejsce), który jedyną walkę wygrał z Gianmarco Paoluccim. (15:6). Węgierski czempion z kolei w 1/16 finału wygrał 15:10 z Grzegorzem Lewonowskim (21. miejsce), a w pojedynku o najlepszą czwórkę wygrał 15:8 z Kamilem Rząsą. Polski zwycięzca pucharowych rozgrywek z Pizy okazał się dziś najwyżej klasyfikowanym reprezentantem gospodarzy, na ósmej pozycji. Brązowy medalista paraolimpijski z Brazylii wygrał dwie potyczki: bratobójczą 15:11 w 1/16 finału z Michałem Dąbrowskim (20. miejsce) oraz rundę później z Francuzem Markiem Andre Craterem (8:8). Druga pucharowa runda okazała się również nie do przejścia dla Grzegorza Pluty (16. miejsce), który wygrał najpierw 15:8 z Kanadyjczykiem Pierrem Mainvillem, by potem ulec 7:15 Jovanowi Guissone z Brazylii. Jego los podzielili Patryk Banach (19. miejsce), który nie sprostał w pierwszej walce Yannickowi Ifebe z Francji (8:15) oraz Marcin Karbownik (28. miejsce) posiadający na swoim koncie wygraną (15:4) z Curtisem Lovejoyem z USA oraz porażkę (3:15) z aktualnym mistrzem paraolimpijskim Andrejem Praniewiczem z Białorusi. W bezpośredniej eliminacji nie wystąpili Szymon Lazar (41. miejsce), Wiesław Wiktorowicz (42. miejsce) oraz Adam Gaszyk (44. miejsce).

Zwycięzcy wszystkich indywidualnych turniejów na zakończenie sobotniej finałowej gali nagrodzeni zostali szablami Kilińskiego. Po dwa trofea zgarnęły Chinki Xufeng Zou i Shumei Tan oraz Rosjanin Aleksander Łogutienko. Podczas trzech dni rozgrywek na najwyższym stopniu podium stawali również  Richard Osvath, Amarilla Veres (oboje Węgry), Beatrice Vio (Włochy), Roman Fiediajew (Rosja), Dimitry Coutya (Wielka Brytania), Ammar Ali (Irak), Gang Sun (Chiny) oraz mistrz Europy z Terni Adrian Castro. Tę wyjątkową i jakże piękną nagrodę nasz szablista odebrał z rąk Wandy Traczyk-Stawskiej. Najlepszymi zawodnikami turnieju mianowani zostali Xufeng Zou wraz z Aleksandrem Łogutienko.

Triumfatorzy XIX edycji „Szabli Kilińskiego”:

Szabla mężczyzn, kat. A: Richard Osvath (Węgry)
Szabla mężczyzn, kat. B: Adrian Castro (POLSKA)
Szpada kobiet, kat. A: Xufeng Zou (Chiny)
Szpada kobiet, kat. B: Shumei Tan (Chiny)
Floret open, kat. C: Aleksander Łogutienko (Rosja)
Floret kobiet, kat. A: Xufeng Zou (Chiny)
Floret kobiet, kat. B: Beatrice Vio (Włochy)
Floret mężczyzn, kat. A: Roman Fiediajew (Rosja)
Floret mężczyzn, kat. B: Dimitri Coutya (Wielka Brytania)
Szpada open, kat. C: Aleksander Łogutienko (Rosja)
Szpada mężczyzn, kat. B: Ammar Ali (Irak)
Szpada mężczyzn, kat. A: Gang Sun (Chiny)
Szabla kobiet, kat. A: Amarilla Veres (Węgry)
Szabla kobiet, kat. B: Shumei Tan (Chiny)

Szpada mężczyzn, kat. A:
🥇Gang Sun (Chiny)
🥈 Liqiang Chen (Chiny)
🥉 Piers Gilliver (Wielka Brytania), Maksim Szaburow (Rosja)
18. Michał Nalewajek (POLSKA)
20. Dariusz Pender (POLSKA)
28. Nierbert Całka (POLSKA)
33. Rafał Treter (POLSKA)
48. Lech Michałowski (POLSKA)
49. Jakub Kochan (POLSKA)

Szpada mężczyzn, kat. B:
🥇 Ammar Ali (Irak)
🥈 Dimitri Coutya (Wielka Brytania)
🥉 Daoliang Hu (Chiny), Istvan Tarjanyi (Węgry)
8. Kamil Rząsa (POLSKA)
12. Mateusz Proksa (POLSKA)
16. Grzegorz Pluta (POLSKA)
19. Patryk Banach (POLSKA)
20. Michał Dąbrowski (POLSKA)
21. Grzegorz Lewonowski (POLSKA)
26. Radosław Grad (POLSKA)
28. Marcin Karbownik (POLSKA)
41. Szymon Lazar (POLSKA)
42. Wiesław Wiktorowicz (POLSKA)
44. Adam Gaszyk (POLSKA)

Szabla kobiet, kat. A:
🥇 Amarilla Veres (Węgry)
🥈 Haiyan Gu (Chiny)
🥉 Jing Bian (Chiny), Natalia Morkwicz (Ukraina)
10. Marta Fidrych (POLSKA)
11. Kinga Dróżdż (POLSKA)
19. Renata Burdon (POLSKA)

Szabla kobiet, kat. B:
🥇 Shumei Tan (Chiny)
🥈 Saysunee Jana (Tajlandia)
🥉 Olena Fiedota (Ukraina), Irma Khetsuriani (Gruzja)
11.Jadwiga Pacek (POLSKA)
12. Patrycja Haręza (POLSKA)

——

[Pk/parasportowcy.pl, inf. własna]

Szabla Kilińskiego 2019: Nalewajek i Gaworski o krok od podium

Po wielkiej fali radości, jaka rozniosła się wczoraj w hotelu Airport Okęcie po złoto-srebrnym triumfie Adriana Castro i Grzegorza Pluty w szabli, piątkowe poczynania biało-czerwonych ostudziły nieco emocje kibiców. Dorobek polskich szermierzy to dwie szóste lokaty wywalczone w indywidualnych rozgrywkach floretu przez Michała Nalewajka oraz Jacka Gaworskiego.

W drugim dniu Pucharu Świata w szermierce na wózkach karty rozdawali głównie Rosjanie oraz Chińczycy, co nie powinno być zaskoczeniem, bowiem obie nacje od lat stanowią trzon tej dyscypliny. Medale przyznano tym razem w indywidualnych zmaganiach floretu kobiet i mężczyzn (kat. A i B), a także otwartym turnieju szpady (kat. C). Swoich przedstawicieli biało-czerwoni mieli dziś w trzech konkurencjach. Najlepiej spisali się Michał Nalewajek oraz Jacek Gaworski. Obu naszych panów od podium dzieliła jedna wygrana walka.

Czwórka Polaków pojawiła się na starcie kategorii A męskiego floretu. Już w 1/16 finału (wcześniej wszyscy mieli wolny los) z turniejem głównym pożegnało się aż trzech biało-czerwonych. Najbardziej utytułowany i doświadczony Dariusz Pender okazał się bezradny w starciu z Włochem Emanuele Lambertinim (5:15) i ostatecznie był osiemnasty. Pozycję niżej sklasyfikowano natomiast Norberta Całkę, który nie sprostał Andrijowi Demczukowi z Ukrainy (9:15). Rafał Ziomek znalazł się na 22. miejscu, a z walki o wyższe lokaty wyeliminowała go porażka z Francuzem Damienem Tokatlianem (9:15). Dobre wrażenie pozostawił po sobie jedynie Michał Nalewajek, który w turnieju głównym rozstawiony został z numerem czwartym. 26-latek w 1/16 finału odesłał do domu reprezentującego Turcję Hakana Akkayę (15:6), by następnie wyrównać kilka chwil później rachunki z pogromcą Ziomka (15:13). Nalewajek w końcowej tabeli zawodów wylądował na szóstej lokacie, a drogę do strefy medalowej utorowała mu przegrana (7:15) z reprezentantem Sbornej Arturem Jusupowem. Podium w tej konkurecji w całości obsadzone zostało przez rosyjsko-chińską koalicję. W wielkim finale Roman Fiediajew pokonał 15:10 Ruyi Ye, a wspomniany Jusupow z Gangiem Sun zmuszeni byli zadowolić się brązem.

Podium we florecie A w komplecie zajęli Rosjanie oraz Chińczycy

Piątka polskich szermierzy zaprezentowała się w rozgrywkach kategorii B. Najsłabiej na tle tej grupy wypadł Adam Gaszyk (33. miejsce), który jako jedyny nie zdołał przebić się do głównej drabinki zawodów. Pierwsza pucharowa walka była zarazem ostatnią dla trójki biało-czerwonych. Cieszący się dzień wcześniej z triumfu w szabli Adrian Castro był bez szans w pojedynku z późniejszym zwycięzcą, Dimitrim Coutya z Wielkiej Brytanii (3:15). 29-latek sklasyfikowany został na osiemnastej pozycji, a tuż za jego plecami uplasował się Patryk Banach, ulegając w 1/16 finału Brazylijczykowi Jovanowi Guissonowi. 27. miejsce zajął Marcin Karbownik, który po jednostronnym bratobójczym boju zmuszony był przełknąć gorycz porażki z nawyżej dziś klasyfikowanym z Polaków Jackiem Gaworskim (1:15). Aktualny wicemistrz Europy z Terni, podobnie jak Michał Nalewajek, zakończył zawody na szóstym miejscu. Sporo nerwów kosztowało go starcie w 1/8 finału z Irakijczykiem Ali Ammarem, kilkukrotnie wnioskującego o wymianę wadliwego sprzętu (15:7). W cwierćfinale natomiast, choć Gaworski prowadził już 14:11 z Chińczykiem Daoliangiem Hu, to nie utrzymał koncentracji do końca, co w konsekwencji przyczyniło się do przegranej jednym punktem (14:15). Reprezentant Państwa Środka opuszcza „Szablę Kilińskiego” ostatecznie ze srebrem, a podium uzupełniają Francuz Maxime Valet wraz z rodakiem Hu, Yanke Fengiem.

Rywalizację we florecie B zdominował Brytyjczyk Dimitri Coutya

W kategorii A floretu kobiet całe podium obsadzone zostało przez zawodniczki z Azji. Podczas uroczystej sobotniej gali podwójnie nagrodzona zostanie chińska fechmistrzyni Xufeng Zou, która dzień wcześniej triumfowała w indywidualnych rozgrywkach szpady. W wieńczącej piątkowe starty finałowej walce pokonała ona trzypunktową zaliczką (15:12) aktualną mistrzynię paraolimpijską w tej specjalności i zarazem swoją rodaczkę Jing Rong. Po brązowy kruszec sięgnęły reprezentująca Hongkong Chui Yee Yu, która przybyła do stolicy z zamiarem powiększenia swojej kolekcji replik szabli Kilińskiego, a także kolejna z zawodniczek Państwa Środka, Haiyan Gu.

Trzy Chinki oraz reprezentantka Hongkongu – to podium żeńskiego floretu A

Ogrom powodów do zadowolenia ma również włoska mistrzyni floretu Beatrice Vio, która w ostatnich latach zdominowała rywalizację w kategorii B. W tegorocznym sezonie startowym 22-latka za każdym razem gościła na najwyższym stopniu podium Pucharu Świata. Aktualna mistrzyni świata, Europy oraz igrzysk paraolimpijskich wcześniej wygrywała rywalizację w Szardży (ZEA), Pizie oraz Sao Paulo. Status niepokonanej w tym roku zapewnił jej triumf w finale nad Jingjing Zhou z Chin (15:9), która jako jedyna z przybyłych do stolicy zawodniczek zdołała nawiązać z Vio dość wyrównaną walkę. Trzecią lokatę wywalczyły ex aequo Rosjanka Irina Miszurowa oraz koleżanka Zhou z kadry, Rong Xiao.

Zgodnie z przewidywaniami rozgrywki kategorii B zakończyły się triumfem włoskiej florecistki Beatrice Vio

Wspomniana wcześniej Xufeng Zou nie będzie jedyną zawodniczką, która z „Szabli Kilińskiego” powróci podwójnie ozłocona. Dziś sztuki tej również dokonał utytułowany Rosjanin Aleksander Łogutienko, dokładając do zwycięstwa w otwartym turnieju floretu kat. C triumf w szpadzie. 42-letni reprezentant Sbornej w finałowej walce nie dał szans Łotyszowi Dimitrijsowi Valainisowi (15:12) i podobnie jak w czwartek na podium nie czuł się osamotniony. Na jego trzeci stopień wskoczył bowiem Dmitrij Bieliajew, który brązowym kruszczem i tym razem zmuszony był podzielić się z Ukraińcem Serhijem Szawkunem. Na jedenastym miejscu uplasował się Łukasz Kołodziejczyk, który zdołał zadać pięć punktowanych trafień Ukraińcowi Serhijowi Szeptyckiemu.

Medaliści otwartego turnieju szpady C w komplecie

Sobota zwieńczy indywidualne rozgrywki. O podium powalczą szpadziści (kat. A i B) oraz szablistki (kat. A i B). Wieczorem podczas uroczystej gali zwycięzcy wszystkich kategorii staną się posiadaczami wyjątkowego trofeum – lśniącej repliki szabli Kilińskiego.

Wyniki:

Floret kobiet, kat. A:
🥇 Xufeng Zou (Chiny)
🥈 Jing Rong (Chiny)
🥉 Haiyan Gu (Chiny), Chui Yee Yu (Hongkong)

Floret kobiet, kat. B:
🥇 Beatrice Vio (Włochy)
🥈 Jingjing Zhou (Chiny)
🥉 Rong Xiao (Chiny), Irina Miszurowa (Rosja)

Floret mężczyzn, kat. A:
🥇 Roman Fiediajew (Rosja)
🥈 Ruyi Ye (Chiny)
🥉 Gang Sun (Chiny), Artur Jusupow (Rosja)
6. Michał Nalewajek (POLSKA)
18. Dariusz Pender (POLSKA)
19. Norbert Całka (POLSKA)
22. Rafał Ziomek (POLSKA)

Floret mężczyzn, kat. B:
🥇 Dimitri Coutya (Wielka Brytania)
🥈 Daoliang Hu (Chiny)
🥉 Yanke Feng (Chiny), Maxime Valet (Francja)
6. Jacek Gaworski (POLSKA)
18. Adrian Castro (POLSKA)
19. Patryk Banach (POLSKA)
27. Marcin Karbownik (POLSKA)
33. Adam Gaszyk (POLSKA)

Szpada open, kat. C:
🥇 Aleksander Łogutienko (Rosja)
🥈 Dmitrijs Vanainis (Łotwa)
🥉 Dmitrij Bieliajew (Rosja), Serhij Szawkun (Ukraina)
11. Łukasz Kołodziejczyk (POLSKA)

[PK/parasportowcy.pl, inf. własna]

Adrian Castro triumfatorem „Szabli Kilińskiego”!

Lepszego początku Pucharu Świata w szermierce na wózkach „Szabla Kilińskiego” nie mogliśmy sobie wymarzyć. Fantastyczne widowisko zafundowali przybyłym do warszawskiego hotelu Airport Okęcie kibicom Adrian Castro wraz z Grzegorzem Plutą, którzy w swojej popisowej konkurencji zgarnęli dwie najcenniejsze lokaty.

Puchar Świata „Szabla Kilińskiego” po raz pierwszy zagościł na szermierczej mapie w 2001 roku. Poprzeczka postawiona została bardzo wysoko, dlatego organizatorzy co roku dokładają wszelkich starań, by zapewnić przybyłym do stolicy niepełnosprawnym fechmistrzom komfortowe warunki pobytu. Profesjonalne przygotowanie imprezy połączone z dopracowaną w najdrobniejszych szczegółach efektowną oprawą zapracowały w paraolimpijskim środowisku na miano najlepszych i najsilniej obsadzonych zawodów rangi Pucharu Świata. Słowom tym bez wątpienia nie zaprzeczą tłumnie przybywający do stolicy zagraniczni goście, którzy w kuluarach na temat poziomu rozgrywek wypowiadają się w samych superlatywach. Zawody zbierają pozytywne recenzje również w naszym kraju. W maju tego roku Polski Komitet Paraolimpijski wyróżnił organizatorów specjalną nagrodą dla najlepszej sportowej imprezy ostatniego 20-lecia.

Podczas tegorocznej dziewiętnastej już edycji ustanowiony został kolejny rekord frekwencji. Swoją obecność  potwierdziło ponad 250 mistrzów białej broni z 34 krajów, wśród których znaleźli się debiutanci z Litwy, Łotwy oraz Finlandii. Zwycięzcy indywidualnych zmagań poza lśniącymi replikami szabli Kilińskiego otrzymają również solidny zastrzyk punktów do paraolimpijskiego rankingu, na podstawie którego wyłonieni zostaną uczestnicy przyszłorocznych igrzysk. Proces kwalifikacyjny oficjalnie rozpoczął się w listopadzie minionego roku, a cykl paraolimpijskich zawodów zainagurowały pucharowe rozgrywki w Tbilisi. Kryteria wyjazdu na najważniejszą imprezę czterolecia są bardzo restrykcyjne, a liczba chętnych jak zwykle wykracza poza pulę dostępnych miejsc. Zgodnie z regulacjami Międzynarodowego Komitetu Paraolimpijskiego wymarzone przepustki otrzyma 96 sportowców (48 kobiet i 48 mężczyzn), którzy przystąpią do walki o podium w dwunastu indywidualnych oraz czterech drużynowych konkurencjach. Z każdym turniejem różnice pomiędzy zawodnikami z czołówki stają się coraz mniejsze, co niewątpliwie świadczy o rosnącym poziomie rywalizacji, dlatego tak ważne jest, by nie złapać zadyszki na ostatniej prostej przed metą.

W pierwszym dniu prestiżowych rozgrywek o szablę Kilińskiego wyłonieni zostali indywidualni triumfatorzy w szabli mężczyzn (kat. A i B), szpadzie kobiet (kat. A i B) oraz otwartym turnieju floretu (kat. C). W ekipie gospodarzy najwięcej emocji dostarczyły zmagania szablistów kategorii B, w której od wielu miesięcy prym wiodą Grzegorz Pluta oraz Adrian Castro, czyli aktualny numer „jeden” oraz numer „dwa” światowego rankingu. Polska szabla pozostaje niepokonana w Pucharze Świata od grudnia 2018 roku, co bez wątpienia świadczy o jej sile. W wieńczących sezon startowy zawodach w Kioto wspaniałych chwil doświadczył Pluta, zgarniając pełną pulę. Mistrz paraolimpijski z Londynu na najwyższym stopniu podium gościł jeszcze dwukrotnie, prezentując wyborną formę w tegorocznych zmaganiach w Szardży (Zjednoczone Emiraty Arabskie), a także Pizie. Kilka tygodni temu w Sao Paulo imponująca złota seria przedłużona została przez Castro, który na podium przybił piątkę ze swoim teściem. Dziś za jego sprawą szabla Kilińskiego, o posiadaniu której marzą przybyli do Warszawy szermierze, okryła się bielą i czerwienią. Można rzec zatem, że wszystko, co najcenniejsze, ponownie zostało w rodzinie.

Polscy szermierze otworzyli turniej w świetnym stylu. Dzięki kompletowi zwycięstw w grupowej rywalizacji nasi dominatorzy rozstawieni zostali w kluczowej fazie zawodów z numerem trzecim (Castro) oraz czwartym (Pluta). Do walki o medalową strefę nieoczekiwanie włączył się również Michał Dąbrowski, który w kwalifikacjach popisał się 80-procentową skutecznością dającą mu na tym etapie piąte miejsce. Cała trójka zasadniczą część Pucharu Świata rozpoczęła dopiero od 1/8 finału. 29-letni Castro w drodze po drugi z rzędu pucharowy finał pokonał po 15:6 Rosjanina Timura Chamatszyna i Japończyka Ryuji Onda oraz 15:11 z kolejnym z reprezentantów Sbornej, Aleksandrem Kurzynem. Starszy o 15 lat Pluta wygrał z kolei po 15:12 z Francuzem Yannickiem Ifebe, reprezentacyjnym kolegą Dąbrowskim oraz mistrzem paraolimpijskim z Rio we florecie, Yanke Fengiem z Chin. Dąbrowski ostatecznie sklasyfikowany został na szóstej pozycji, którą otworzyło mu zwycięstwo 15:12 w drugiej rundzie nad Markiem Andre Craterem z Francji. W wieńczącej dzisiejsze starty walce aktualny mistrz Europy rozprawił się z aktualnym wicemistrzem kontynentu 15:6.

Wszystko zostało w rodzinie!

Słabszy występ zanotowali szabliści z kategorii A, w której również mieliśmy trzech swoich przedstawicieli. Przez fazę grupową rozgrywek nie zdołał przebrnąć Jakub Kochan, który z kompletem porażek wylądował na 43 lokacie. Na dwudziestej pierwszej pozycji uplasował się ostatecznie Rafał Treter, który w 1/32 finału miał wolny los, po czym w następnej rundzie nie sprostał Grekowi Vasileiosowi, ulegając mu wysoko 4:15. Świetne kwalifikacje miał za sobą Rafał Ziomek, który w swojej grupie eliminacyjnej odnotował komplet zwycięstw i w turnieju głównym rozstawiony został z numerem drugim. 28-latek zmagania rozpoczął od drugiej rundy, gromiąc 15:4 Brytyjczyka Matthew Campbella-Hilla. Następnie po mającej jednostronny przebieg walce przegrał takim samym stosunkiem z późniejszym triumfatorem Richardem Osvathem z Węgier, będąc tym samym sklasyfikowanym na dziewiątym miejscu. Paraolimpijski wicemistrz z Rio de Janeiro złoto w zawodach przypieczętował wygraną 15:12 z brązowym medalistą ostatnich igrzysk Jianquanem Tian z Chin. Na najniższym stopniu podium stanęli Brytyjczyk Piers Gilliver oraz kolega Tiana z reprezentacji, Hao Li.

Medaliści szabli A w komplecie. Złoto w tej kategorii zgarnął Węgier Richard Osvath

Poza czołową ósemką znalazły się również nasze szpadzistki. W kategorii A najlepiej zaprezentowała się Marta Fidrych. Dwukrotna mistrzyni Starego Kontynentu w końcowej klasyfikacji zawodów wylądowała ostatecznie na dwunastej lokacie, na co złożyło się zwycięstwo 15:5 nad Estonką Anną Mezencewą oraz porażka 12:15 po szalonej pogoni za wynikiem nad mistrzynią paraolimpijską z Brazylii, Xufeng Zou. Już w pierwszej rundzie z zawodami pożegnała się Renata Burdon, która nie podołała rosyjskiej fechmistrzyni Julii Mai, przegrywając z nią 7:15. Doświadczona polska zawodniczka była 27. Czwartek nie okazał się szczęśliwym dniem dla Kingi Dróżdż, która zakończyła rozgrywki już na fazie grupowej (30. miejsce). Finał tej konkurencji należał do reprezentantek Państwa Środka. W nim naprzeciw siebie stanęły pogromczyni Fidrych z 1/8 finału oraz aktualna paraolimpijska wicemistrzyni Jing Bian, która i tym razem zmuszona była przełknąć gorycz porażki, przegrywając tę walkę 11:15. Brązowe krążki rozdzieliły między sobą Rosjanka Alena Jewdokimowa wraz z Ukrainką Jewgieniją Breus.

Podium żeńskiej szpady A. Tu laur zwycięstwa wędruje do chińskiej mistrzyni Xufeng Zou

Los koleżanek podzieliły również polskie fechmistrzynie rywalizujące w zmaganiach szpady kategorii B. W kwalifikacjach do głównej drabinki turniejowej Patrycja Haręza popisała się 80-procentową skuteznością, co pozwoliło jej na chwilę wytchnienia w pierwszej rundzie. Kilka chwil później nie potrafiła znaleźć sposobu na Rosjankę Wiktorię Bojkową, której w rozgrywanym do 15 punktów pojedynku zdołała zadać pięć trafień, co przełożyło się na jedenastą lokatę. Awansu do części pucharowej nie wywalczyła Jadwiga Pacek, która ostatecznie zajęła 25. miejsce. Pasjonujący bój o złoto w tej kategorii stoczyły między sobą Chinka Shumei Tan wraz z pochodzącą z Tajlandii Saysunee Janą. O losach zwycięstwa zadecydowały detale. Koncentrację do końca utrzymała reprezentantka Państwa Środka, zadając przy remisowym stanie 14:14 decydujące, piętnaste trafienie. Z brązu cieszą się natomiast Rosjanka Irina Miszurowa oraz kolejna z koalicji chińskich zawodniczek Lanzhu Ao.

W szpadzie B o zwycięstwie zadecydowały niuanse. Ręce w geście triumfu ostatecznie wzniosła Shumei Tan

Czwartkowy dzień zwieńczył finał otwartych zmagań floretu kategorii C. Świetną dyspozycję od pierwszej do ostatniej walki utrzymał rosyjski czempion Aleksander Łogutienko, który zgodnie z przewidywaniami zgarnął najcenniejszy kruszec, rozprawiając się w finale 15:11 z młodszym o sześć lat Ukraińcem Serhijem Szawkunem. Podium uzpełnili kolega Łogutienki, Dmitrij Bieliajew oraz Włoch William Russo. Zwycięzcy wszystkich indywidualnych kategorii już w najbliższą sobotę podczas uroczystej gali uhonorowani zostaną replikami szabli Kilińskiego. Wydarzenie, któremu za każdym razem towarzyszy wyjątkowa oprawa, zaplanowane zostało na godzinę 18:00.

W otwartej rywalizacji floretu z kolejnego zwycięstwa cieszy się rosyjski fechmistrz Aleksander Łogutienko

Wyniki:

Szabla mężczyzn, kat. A:
🥇 Richard Osvath (Węgry)
🥈 Jianquan Tian (Chiny)
🥉 Piers Gilliver (Wielka Brytania), Hao Li (Chiny)
9. Rafał Ziomek (POLSKA)
21. Rafał Treter (POLSKA)
43. Jakub Kochan (POLSKA)

Szabla mężczyzn, kat. B:
🥇 Adrian Castro (POLSKA)
🥈 Grzegorz Pluta (POLSKA)
🥉 Aleksander Kurzyn (Rosja), Yanke Feng (Chiny)
6. Michał Dąbrowski (POLSKA)

Szpada kobiet, kat. A:
🥇 Xufeng Zou (Chiny)
🥈 Jing Bian (Chiny)
🥉 Alena Jewdokimowa (Rosja), Jewgienija Breus (Ukraina)
12. Marta Fidrych (POLSKA)
27. Renata Burdon (POLSKA)
30. Kinga Dróżdż (POLSKA)

Szpada kobiet, kat. B:
🥇 Shumei Tan (Chiny)
🥈 Saysunee Jana (Tajlandia)
🥉 Lanzhu Ao (Chiny), Irina Miszurowa (Rosja)
11. Patrycja Haręza (POLSKA)
25. Jadwiga Pacek (POLSKA)

Floret open, kat. C:
🥇 Aleksander Łogutienko (Rosja)
🥈 Serhij Szawkun (Ukraina)
🥉 William Russo (Włochy), Dmitrij Bieliajew (Rosja)

 

—-

[PK/parasportowcy.pl, źródło: informacja własna]